Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 4 października 2011

Wilno. Katedra






Wielokrotnie byłem w katedrze wileńskiej. Pierwszy raz chyba w 1988 roku. Wtedy byłem zachwycony Wilnem (jestem nim dotąd) i nie umiałem zwrócić uwagi na pewne istotne skądinąd szczegóły. Nie mogę się nadziwić, czy raczej wyjść z szoku po tym, jak szukałem w katedrze polskich epitafiów i tablic. Kościół został z nich doszczętnie wypruty. Pozostały jedynie napisy po litewsku i po łacinie. Litwini to pewnie sobie jakoś tłumaczą. Ja, tak zwyczajnie, po ludzku, mam do nich żal...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz